30 dni do sukcesu

Ostatnio szukając materiałów na temat Ruby on Rails, znalazłam bloga z tłumaczeniem tekstu: http://www.stevepavlina.com/blog/2005/04/30-days-to-success/. W sumie dość sprytny to pomysł, by spróbować z czymś wytrzymać 30 dni, a później będzie się już tak przyzwyczajonym, że nie straszne będą kolejne dni, miesiące, tygodnie. Póki co zamierzam to wcielić w życie na blogu, którego ostatnio nie udawało mi się urozmaicać wyrywkami z życia programisty po godzinach;) Co oczywiście nie znaczy, że nic się nie działo – zainteresowałam się dość przelotnie frameworkiem Symfony, który jednak szybko doprowadził mnie do pasji, jeśli chodzi o jego konfigurację (stos błędów jakie pojawiają się mimo iż stosuję się do tutoriala na stronie frameworka), ale ja go jeszcze dopadnę;) Z przyjemniejszych rzeczy – zainstalowałam sobie Beryla na mojej Fedorze i bawię się płynnymi okienkami oraz masą innych rzeczy:) Znalazłam też fajną stronę dla społeczności związanej z językiem Ruby: http://rubyquiz.com/. Umieszczane są na niej różne programistyczne zadanka, a później ludzie wymieniają się rozwiązaniami na liście mailingowej.