Dlaczego warto chodzić na konferencje – na przykładzie Boiling Frogs 2018

Wiele razy opisywałam dość szczegółowo różne konferencje – artykuły możecie znaleźć tutaj 

Tym razem jednak chciałabym napisać raczej o tym, co jest fajnego w konferencjach, dlaczego warto na nie chodzić a wszystko to pod wpływem ostatniej konferencji na której byłam – jednej z moich ulubionych czyli Boiling Frogs. Odbyła się ona już po raz trzeci we Wrocławiu. Cieszy mnie, iż udało mi się do tej pory być na wszystkich edycjach i przyznam, że z roku na rok jest tak samo dobrze. Bardzo lubię to wydarzenie, ponieważ mimo, iż gości wiele osób, to wszelkie organizacyjne problemy jak kolejki do rejestracji czy obiadu, tak powszechne na innych konferencjach, tutaj nie istnieją. Nie wiem jak organizatorzy to robią, ale wielkie, wielkie gratulacje tej świetnej organizacji!

Dlaczego warto przyjść na konferencję?

Prezentacje

Wymieniam to jako pierwsze, ale niekoniecznie najważniejsze, bo prawda jest taka, że chyba wszystkie konferencje wrzucają nagrania z prelekcji do internetu, więc tak naprawdę można uczestniczyć w konferencji, nie wychodząc z domu. WROC# ma nawet streaming w czasie rzeczywistym. Dlatego też niekoniecznie podstawowym powodem, by przyjść na konferencje muszą być prelekcje.

Ludzie

Nigdzie indziej nie spotkasz tak wielu ludzi szczerze zainteresowanych tym co robią, pasjonatów, którzy nie kończą pracy o 17.00 wraz zamknięciem drzwi od biura. Tutaj spotkasz ludzi, których cieszy to co robią, którzy chcą pogłębiać swoją wiedzę i zdobywać nową.

Chcesz wreszcie spotkać osoby, do tej pory znane Ci tylko z blogów czy nagrań video w internecie, poznać je bliżej, dowiedzieć się jak pracują?
Nie ma lepszego miejsca niż konferencja. Czy to w trakcie jej trwania czy w czasie imprezy „po”, tzw „after party” możesz pogadać zarówno z prelegentami jak i uczestnikami konferencji. Tym samym możesz dowiedzieć się, co ich inspiruje, przybić piątkę czy choćby przywitać się w końcu z kimś, kogo do tej pory tylko podziwiałeś z daleka. A przy okazji – jeśli na przykład trochę onieśmiela Cię taki bezpośredni kontakt – masz szansę przekonać się, że te do tej pory podziwiane osoby są tak samo przystępne i przyjazne jak każdy inny człowiek.
I tak na tegorocznym Boiling Frogs można było na przykład pogadać ze starymi wyjadaczami scen konferencyjnych jak na przykład Jarek Pałka czy Kuba Kubryński. Można było też zainspirować się i wciągnąć w środowisko Open Source – zaczynając od prelekcji Marcina Zajkowskiego a kończąc na różnych ciekawych pomysłach, o których udało mi się usłyszeć, ale których zdradzić tutaj nie mogę, by nie psuć niespodzianki autorom tych pomysłów. A jeśli już mowa o Open Source, to konferencje są też świetnym miejscem na znalezienie ludzi do tworzenia z nami jakiegoś projektu, który siedzi nam w głowie od jakiegoś czasu.

Wreszcie, ponieważ jest to konferencja skupiona bardziej na rzemiośle niż konkretnych językach, możesz spotkać ludzi zajmujących się całkiem inną technologią niż Ty i również dzięki temu czegoś się nauczyć.

Praca

Konferencje mogą być też punktem startu do szukania nowej pracy, dużo ciekawszym i skuteczniejszym niż przeglądanie portali. Tutaj możesz porozmawiać z innymi programistami, który pracują w lepszych i gorszych firmach, więc informacje o tym jak wygląda praca w danym miejscu dostajesz z pierwszej ręki. Przy okazji możesz zawrzeć znajomość z kimś, kto poleci Cię do wymarzonej przez Ciebie firmy, gdy pojawi się wakat.

Na konferencjach nie brakuje też firm, które na swoich stanowiskach prezentują aktualne oferty pracy a ich przedstawiciele mogą opowiedzieć Ci o tym czym firma się zajmuje, możesz do woli zadawać pytania a wszystko to w atmosferze dużo mniej stresującej niż na rozmowie kwalifikacyjnej. Na dodatek jest duża szansa, że zostaniesz zapamiętany i kiedy przyślesz swoje CV, to nie będzie ono już kolejnym anonimowym dokumentem, ale będzie je pamiętał ktoś z kim rozmawiałeś. Na Boiling Frogs pojawiają się firmy działające w różnych dziedzinach, w różnych językach, często mniej znane ale nie mniej ciekawe. Zdecydowana większość ma swoje siedziby we Wrocławiu, ale nie brakuje też takich, które mimo stacjonarnej siedziby, oferują całkowitą pracę zdalną.

Gadżety

Jeśli lubisz ozdabiać swój laptop trofeami w postaci różnorakich naklejek a pod monitorem już nie mieszczą się gumowe kaczuszki, to konferencje są też najlepszym miejscem na zbieranie gadżetów. Nie brakuje ich na stanowiskach różnych firm, które pojawiają się by się zaprezentować i jak wyżej wspomniałam – mogą być dobrym miejscem do znalezienia ciekawej pracy. Często organizowane są na tych stanowiskach również konkursy, więc czasem z konferencji można wrócić z dronem, bądź jak to miało miejsce w tym roku na Boiling Frogs – gigantyczną gumową kaczuszką:)

A co Wy myślicie o konferencjach?