Gdzie jestem i jak daleko mi do celu:)

Mijają dwa miesiące od początku tegorocznej edycji konkursu „Daj się poznać” więc może czas wreszcie zatrzymać się i podsumować co się do tej pory udało bądź nie udało. Na pewno muszę przyznać, że jest inaczej niż rok temu. Z jednej strony łatwiej a z drugiej – trudniej:)
Dlaczego?

Łatwiej, ponieważ przecież celem w tym roku nie było to, żeby przebić swój zeszłoroczny wynik (drugie miejsce), bo jest to przecież, obiektywnie rzecz biorąc, mało prawdopodobne. Bardziej chodzi mi o zyskanie widoczności w sieci w nowych dla mnie obszarach takich jak właśnie data science czy Python.

A trudniej, bo temat jaki wybrałam w tym roku jest dużo bardziej obszerny niż rok temu. Cóż to było napisać apkę w Androidzie w porównaniu ze zgłębieniem całkiem nowego języka jakim jest Python plus biblioteki typu NumPy i Pandas a jeszcze do tego statystyka:) Jest tego trochę, prawda? Co więcej – tym razem projekt na „Daj się poznać” nie jest jedyną rzeczą jaka mnie pochłania po pracy – z technicznych rzeczy zajmuję się jeszcze nauką Javy, doskonaleniem JavaScriptu (bo mało go używam na codzień). Po co? No cóż, o tym to może w przyszłości jeszcze napiszę;) Tymczasem trzymajcie kciuki!!

Jeśli zatem chodzi o konkurs jestem na dobrej drodze, ponieważ kontynuuje kurs na Dataquest w ścieżce Data Scientist a tak wygląda mój postęp:
Postęp

Jak widać zatem – jeszcze bardzo długa droga przede mną. Ale również długi weekend – więc mam nadzieję, że co nieco nadrobię:)

Pewne jest, że kursu nie skończę przed końcem maja, ale jest szansa na rozwiązanie tego zadania, które było częścią mojego celu, czyli: Partly Sunny with a Chance of Hashtags. Mam również nadzieję, że jeszcze uda mi się przyjrzeć „żywym” danym na Twitterze właśnie w związku z pogodą.

  • Kuba

    Powiesz coś więcej na temat DataQuest? Czy to pozwala laikowi wejść w świat data science?

  • Iwona

    @Kuba – no cóż, sama jestem laikiem w tym temacie a przynajmniej byłam zanim zaczęłam się uczyć na DataQuest właśnie. Zdecydowanie więc polecam dla początkujących. W połączeniu z kaggle.com wydaje mi się to być całkiem sensownym startem i ja nadal rozwijam się w ramach ścieżki Data Scientist na DataQuest. Tutoriale są bardzo zrozumiałe, od podstaw wiadomo co się dzieje – na dodatek dane są zawsze brane z jakiś realnych źródeł, więc możemy się nimi bawić jak chcemy wyciągając interesujące nas dane. Duża część lekcji na DataQuest jest darmowa, więc możesz zobaczyć jak się czujesz z taką formą nauki i później zdecydować czy chcesz dopłacać czy nie.