Konferencyjny maj

Maj w tym roku wydaje mi się być naprawdę fajnym miesiącem jeśli chodzi o ciekawe konferencje. Trzy z nich chciałabym Wam polecić, bo choć w większości albo może i we wszystkich nie będę w stanie uczestniczyć ze względu na inne plany, to bardzo tego żałuję.

Dlaczego warto chodzić na konferencje – na przykładzie Boiling Frogs 2018

Wiele razy opisywałam dość szczegółowo różne konferencje – artykuły możecie znaleźć tutaj 

Tym razem jednak chciałabym napisać raczej o tym, co jest fajnego w konferencjach, dlaczego warto na nie chodzić a wszystko to pod wpływem ostatniej konferencji na której byłam – jednej z moich ulubionych czyli Boiling Frogs. Odbyła się ona już po raz trzeci we Wrocławiu. Cieszy mnie, iż udało mi się do tej pory być na wszystkich edycjach i przyznam, że z roku na rok jest tak samo dobrze. Bardzo lubię to wydarzenie, ponieważ mimo, iż gości wiele osób, to wszelkie organizacyjne problemy jak kolejki do rejestracji czy obiadu, tak powszechne na innych konferencjach, tutaj nie istnieją. Nie wiem jak organizatorzy to robią, ale wielkie, wielkie gratulacje tej świetnej organizacji!

Ojra tariri ojra czyli Programistok 2017

Tydzień temu (7 października 2017) odbyła się już po raz trzeci konferencja programistyczna Programistok. Ja z kolei miałam okazję uczestniczyć w niej po raz drugi. Przyznam że poziom z zeszłego roku został utrzymany w stu procentach a nawet przekroczony. Jak można się domyślić z filmu promującego tegoroczną edycję (dostępny poniżej) tym razem tematem wiodącym była wieś. I tak identyfikatory zawieszone były na konopnych sznurkach a w ramach prezentów w torbie znalazła się m.in. podkładka pod myszkę w postaci dywanika, który pasowałby również na…ścianę oraz skarpety, żeby słoma w butach zbytnio nie uwierała.